wtorek, 18 czerwca 2019

15.06. 19 Człopa - Tuczno

Po porannej Eucharystii dziękujemy ks. Proboszczowi za gościnę i ruszamy na nasz ostatni odcinek. Zawierzamy Matce Bożej wszystkie odwiedzone przez nią parafie, księży i modlimy się w intencjach złożonych podczas nieustannego jej pielgrzymowania. Docieramy z Matką Bożą do Tuczna, po drodze do Parafii Maryja odwiedza również Siostry Elżbietanki. Dzisiaj ks. Proboszcz obchodzi 25 lecie święceń kapłańskich, piękny prezent Mateńka zrobiła nawiedzając parafię 🙂 Podczas Eucharystii ksiądz przejmuje od nas ikonę Matki Bożej. Radość przeplata się ze smutkiem... Dla nas droga już się kończy, ale Maryja nieustannie idzie dalej, również z nami w naszych sercach. Rozważając tajemnice różańca podsumowujemy z Asią ten nasz tydzień wędrowania... Czułyśmy namacalnie jak przez cały czas Jezus i Maryja są z nami i nas prowadzą. Widziałyśmy w spotykanych braciach i siostrach wielki ból w ich sercach, cierpienie i potrzebę miłości. Zranienia wiążą się w większości z nałogami, z uzależnieniami, z brakiem akceptacji i miłości... Widziałyśmy w tych braciach również potrzebę bycia dobrym i chęć niesienia przez nich bezinteresownej pomocy... Wiele braci i sióstr zawierzyło Maryi swoich bliskich, rodziny, przyjaciół, a dopiero na końcu myśleli w prośbach o sobie... Widać było żywą wiarę w ich oczach i wdzięczność Bogu oraz Maryi za to że otaczają ich swoją opieką... Dziękujemy za ten czas i za łaskę modlitwy stopami... Będziemy dalej duchowo wędrować z Maryją. Wiemy też, że tą łaską trzeba się dzielić więc błogosławimy następnym pielgrzymom i otaczamy ich modlitwą. Modląc się przychodzi słowo dla Asi: “lecz Jezus, słysząc to, rzekł - Łk 8,50“. Przyszło też słowo dla mnie: “Niechaj nikt nie lekceważy twego młodego wieku, lecz wzorem bądź dla wiernych w mowie, w obejściu , w miłości , w wierze, w czystości - 1 Tm 4,12". Zapisujemy te słowa w sercu i z serca błogosławimy +++ Justyna i Asia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

09.05.2020 Maryniec – Złotów

Rano jesteśmy na Mszy św. w Złotowie, po której Justyna odwozi mnie z powrotem na trasę. W uszach piękny śpiew ptaków i Słowa Jezusa: „Fi...