poniedziałek, 15 kwietnia 2019

25.10.2018 r. - Mińsk Mazowiecki – Cegłów

Rano o 6:30 Eucharystia u sióstr. Miałam potrzebę, by z nimi Ją przeżyć, modląc się za nie. A potem na zaproszenie ks. Proboszcza poszłam do parafii na 8:00. Tym razem byłyśmy z Maryją w ukryciu. Chyba to też było potrzebne. Droga w deszczu. Wczorajsze odciski obklejone plastrami. Jest radość - nie bolą. Ale są inne, nowe. To wpisane w te Drogę. Jak się niesie intencje całej Polski to musi boleć. Jeszcze tylko dwa dni… szkoda, że tak krótko. W pewnej miejscowości potrzebowałam bardzo skorzystać z toalety. Chodziłam, szukałam, pytałam, prosiłam – nikt nie wpuścił. Próbując wyruszyć dalej, nagle jakby z nieba stanął mi na drodze czyściutki Toi Toi. I znów wielka radość. Kiedy już dochodziłam do Cegłowa, uświadomiłam sobie, że zapomniałam prosić Boga o dzisiejszy nocleg. Ledwo zaczęłam modlitwę a tu zatrzymuje się samochód, w środku dwie panie żywo zainteresowane moją osobą. Wykorzystuję moment i opowiadam o pielgrzymce. Na koniec pytam o możliwość przenocowania w Cegłowie. I co? Okazuje się, że panie są z Cegłowa. Tak trafiamy z Maryją do domu p. Teresy i p. Andrzeja, gdzie zostajemy przyjęte po królewsku. Teresa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

09.05.2020 Maryniec – Złotów

Rano jesteśmy na Mszy św. w Złotowie, po której Justyna odwozi mnie z powrotem na trasę. W uszach piękny śpiew ptaków i Słowa Jezusa: „Fi...