poniedziałek, 15 kwietnia 2019

11.11.2018r. Piszczac – Kodeń 100 LAT NIEPODLEGŁOŚCI NASZEJ OJCZYZNY

Pani Maria robi nam pyszną kawę przed drogą. Jej mama – p. Asia sprawdza nam połączenia z okolic Kodnia, mimo, iż nawet nie prosiłyśmy. Czułe pożegnanie z Maryją... serce się raduje, gdy kilkumiesięczna Ala całuje Ikonę Mamy. Pan Krzysztof - rajdowiec przenosi nas niczym kosmicznym statkiem z prędkością światła swoją corsą do Piszczaca pod kościół. Ruszamy zgodnie z planem. Pani Asia posyła nam Anioły- cenny dar. Droga pod wiatr, zimny wiatr. Śpiewamy jak co dzień WITAJ GWIAZDO MORZA i hymn do Ducha Świętego. Potem rozważamy i dzielimy się Słowem. Wielu ludzi życzliwie zatrzymuje się i pyta, czy nie podwieźć. Różaniec towarzyszy naszym krokom. Niby tylko 19 km, ale doświadczamy, że wciąż idziemy na krzyżu. A w sercu radość... cel coraz bliżej. Doświadczamy ogromnej życzliwości gospodarzy tutejszego Sanktuarium w Kodniu – ojców Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Ciepły posiłek dla nas i czułe przyjęcie Maryi. Zapatrzone w Tę, którą Sapieha tak bardzo pokochał, że wziął sobie tak po prostu do siebie, pamiętamy dziś szczególnie o naszej Ojczyźnie. I bardzo byśmy chciały, by każdy Polak i każda Polka przyjęła Maryję do siebie. Najpierw w cichości serca koronka do Bożego Miłosierdzia, potem uczestniczymy w Eucharystii Dziękczynnej za 100 lat od odzyskania niepodległości. Maryja Cierpliwie Słuchająca na Ołtarzu. A w tle Pani Kodeńska ... Wzrusza nas duża ilość dzieci. To one są przyszłością Narodu. Jest nadzieja. Doświadczamy na koniec cudu dobroci ludzkiej. A było to tak: Po zakończonych uroczystościach nie było możliwości, by wydostać się z Kodnia. Już dobrzy Ojcowie dali klucz do pokoju, byśmy przenocowały, ale okazało się, że rano też kiepsko, by wyjechać. Potrzebowałyśmy jedynie dostać się do Białej Podlaskiej, bo stamtąd już pociąg do Warszawy i do domu. Wzięłyśmy plecaki, by złapać jakiegoś stopa... wcześniej zawierzyłyśmy nasz powrót do domu Maryi. Nagle zjawią się pod kościołem jakiś mężczyzna z samochodem. Okazuje się, że to ksiądz Radek z Terespola. Miał inne plany, ale zawiózł nas najpierw do Białej... Jak Anioł, którego posłała Pani Asia ... I wszystko na czas. W pociągu o 21:00 w łączności z Romanem i Wojtkiem odmawiamy koronkę. Bogu niech będą dzięki...za Maryję, za wolną Polskę, za obie pielgrzymki krzyżem. S. Bernadetta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

09.05.2020 Maryniec – Złotów

Rano jesteśmy na Mszy św. w Złotowie, po której Justyna odwozi mnie z powrotem na trasę. W uszach piękny śpiew ptaków i Słowa Jezusa: „Fi...