poniedziałek, 15 kwietnia 2019

23.10.2018r. - Warszawa – Sulejówek

Relacja Teresy: Pan Bóg czuwa nad wszystkim. Tak niesamowicie wszystko układa, że człowiek sam nie byłby w stanie tego tak idealnie zaplanować. Przed wyjazdem koleżanka pyta mnie: Ty naprawdę pójdziesz sama? Odpowiadam: Nie. Nie idę sama. Idę z Maryją i z Panem Bogiem. A Bóg jest w trzech Osobach, więc jak dobrze policzysz, to idzie nas 5. Dziś mimo trudnych warunków atmosferycznych (deszcz i silny wiatr) szło mi się bardzo dobrze. Pani Asia z Siedlec powiedziała mi wczoraj, że posyła mi wszystkie Anioły na drogę; wiele osób się za mnie modli – wszystko to bardzo mocno odczuwałam. Mam dość ciężki plecak. Kiedy go zakładałam zastawiałam się, po co ja tyle brałam? Ale przy kapliczce św. Krzysztofa uświadomiłam sobie, że ja w ogóle nie czuję żadnego ciężaru. Patrzyłam na wizerunek świętego niosącego na swych ramionach Jezusa i pomyślałam, że czuję się jakby ktoś na swoich ramionach niósł mój plecak. To ci wszyscy Aniołowie i modlitwy wielu osób. Dziękuję i nadal proszę. Nocuję u Sióstr Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych, w ich domu rekolekcyjnym. To dla mnie wielka radość, ponieważ sama należę do Apostolstwa Dusz Czyśćcowych i zawsze chciałam tu być. A jestem w takim czasie…wkrótce święto zmarłych. Siostry są bardzo dobre i gościnne. Przemoczone rzeczy już prawie wyschły… Rano o 7:00 będzie w ich kaplicy Eucharystia z udziałem wiernych z okolicy. Maryja odpoczywa na ołtarzu pod krzyżem. Jest pięknie… Niezwykłe tego dnia były dla mnie jeszcze dwa spotkania. Pierwsze w drodze, drugie u sióstr. Najpierw w drodze spotkałam panią Elę. Żywo zainteresowała się krzyżem, który niosłam. Zresztą też uważam, że jest niezwykły. No ale p. Ela zapytała o krzyż i dzięki temu mogłam opowiedzieć jej o Pielgrzymce. Była poruszona. Koniecznie chciała wesprzeć pielgrzymów. Piękne spotkanie… Piękna kobieta.Drugie natomiast spotkanie – to u sióstr- uświadomiło mi na nowo jak mały jest ten świat. Jedna bowiem z sióstr pochodzi z tego samego powiatu co ja (Limanowa), 3 wioski ode mnie. Ja mieszkam teraz w południowo –zachodniej Polsce a ona tu w Sulejówku. Spotkały się dwie góralki… Kolacja nie mogła trwać krótko. Piękne spotkanie. Bogu niech będą dzięki! I Maryi!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

09.05.2020 Maryniec – Złotów

Rano jesteśmy na Mszy św. w Złotowie, po której Justyna odwozi mnie z powrotem na trasę. W uszach piękny śpiew ptaków i Słowa Jezusa: „Fi...