poniedziałek, 15 kwietnia 2019

09.10. 2018 r. Rokitno—Warszawa

Rano wyszedłem pożegnać się z księdzem, który mnie przyjął w gości na noc. Pomodliliśmy się wspólnie i ruszyłem w drogę do Warszawy. Towarzyszyła mi piękna pogoda i pogoda ducha. Odmawiając różaniec przeszedłem coś lekko ponad 30 km i dotarłem na miejsce do Kościoła św. Alojzego, gdzie przyjął mnie ojciec Tadeusz, który zaprosił mnie na obiad. Wcześniej zanieśliśmy ikonę przed ołtarz. Msza była o 18.00 Później miałem trochę czasu dla siebie a wieczorem na kolację ojciec mnie zabrał na burger - kinga. Były fajne rozmowy dzielenie się doświadczeniem. To był dobry dzień (Marek)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

09.05.2020 Maryniec – Złotów

Rano jesteśmy na Mszy św. w Złotowie, po której Justyna odwozi mnie z powrotem na trasę. W uszach piękny śpiew ptaków i Słowa Jezusa: „Fi...