piątek, 4 maja 2018

04.05.2018 Kuźnica Puck

Poprzedniego dnia na nocleg zostałyśmy zaproszone do pewnej Rodziny we Władysławowie. Piękne przyjęcie przez Panią Anię i Jej córkę Magdę. Maryja najwyraźniej chciała przybyć do tego domu, by wysłuchać swoich ukochanych Dzieci. Wspólna modlitwa przed ikoną Matki Bożej owocuje nadzieją. Rano wracamy do Kuźnicy, by kontynuować pielgrzymkę. Przed oczyma powoli przesuwają się piękne widoki, słychać śpiew ptaków, z którymi konkuruje s. Zofia oddając cześć Maryi. Dziesiątki różańca wydłużają się, bo co chwilę - ku naszej wielkiej radości - odpowiadamy na pochwalenie Pana Boga. Słowo Boże bardzo wyraźnie nam mówi, że Bóg nas wybrał, byśmy szli i przynosili trwały owoc. To jest możliwe tylko wtedy, gdy będziemy się wzajemnie miłowali. W drodze mamy ku temu wiele sposobności. Po południu docieramy do Swarzewa. Mamy dwie godziny do Eucharystii, więc dobry czas na trwanie sercem przy Sercu. Szczyt - EUCHARYSTIA. Przeżywamy Ją razem ze strażakami z racji na święto św. Floriana. Dostrzegamy jak bardzo wpisuje się patron dnia i służba strażaków w dzisiejszą Ewangelię i koresponduje z naszymi krokami. Po Eucharystii w dalszą drogę. W Pucku z wielką otwartością i miłością przyjmują nas Siostry Sercanki. "To jest moje przykazanie, byście się wzajemnie miłowali" (s. Assumpta)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

09.05.2020 Maryniec – Złotów

Rano jesteśmy na Mszy św. w Złotowie, po której Justyna odwozi mnie z powrotem na trasę. W uszach piękny śpiew ptaków i Słowa Jezusa: „Fi...