poniedziałek, 15 kwietnia 2019

06.10.2018r. Rybno - Niepokalanów

W sobotę wyruszyłem z Markiem moim przyjacielem, który jest ociemniały i który ma mi towarzyszyć dwa dni w tej drodze. Szliśmy odmawiając różaniec, czując Ducha Świętego, ale czułem też ogromną odpowiedzialność za niewiadomego kolegę, który kroczył ze mną. Łączyła nas wspólna modlitwa i laska, którą trzymaliśmy obaj. Ta droga miała głębszy wymiar. To dla mnie stawanie w prawdzie i obnażanie moich słabości i wad. Ta droga uczy mnie i prowadzi do istoty sensu życia i samego Boga. Tu z Markiem nie mogę pędzić, by nabijać kilometry, ale aby służyć w drodze drugiemu i to hamuje moje popędy i czyni mnie bardziej ludzkim. Uczy mnie dziękować za zdrowie i uzdalnia do służenia w tym dziękczynieniu. Uczy być tu i teraz, bo Bóg Jest teraz i to Jest ta istota. Cały czas dostrzegam w sobie egoizm i egocentryzm, który sprawia, że chcę być w środku wydarzeń. Ale Bóg mówi poprzez osoby, wydarzenia - idź z tyłu i służ. To jest wielkość Boga w którego wierzę. Jest cichy i pokorny. A teraz Panie dziękuję Tobie za tą drogę, za Marka, za Leszka, który w cieniu służy nam, za darczyńców, za Pielgrzymów Miłosierdzia Bożego. Za świadomość moich ograniczeń i za Twoją Miłość, która wypływa z Twojego Serca na Krzyżu, który niesiemy, my których świat odrzucił, a Ty nas podniosłeś i tchnąłeś w nas życie i posłałeś do głoszenia Twojego Miłosierdzia. (Marek Sidło)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

09.05.2020 Maryniec – Złotów

Rano jesteśmy na Mszy św. w Złotowie, po której Justyna odwozi mnie z powrotem na trasę. W uszach piękny śpiew ptaków i Słowa Jezusa: „Fi...